Ćwiczenia w plenerze, na świeżym powietrzu, mogą być fajną alternatywą dla ćwiczeń fitness na siłowni czy w klubie. Oczywiście jest wiele plusów i minusów. Powiem o kilku z nich.
Plusy:
- Kasa: ćwiczenie na dworze zawsze jest za darmo. Nie możesz mieć wymówki, że Cię nie stać na karnet. Po prostu wychodzisz i jesteś na całodobowej, zawsze otwartej i bezpłatnej sali fitness ;)
- Tlen - pod gołym niebem będzie Ci się oddychało lepiej, organizm będzie działać więc wydajniej i ogólnie sprawniej
- Słońce - niektóre witaminki syntezują się w Twoim ciele pod wpływem promieni słonecznych. Ma ono również wpływ na dobre samopoczucie. Także kąpiele słoneczne to dodatkowy plus :)
Minusy:
- Pogoda: niekiedy jest ciężko zmotywować się, żeby ćwiczyć na deszczu. Problemy pojawiają się również zimą. Niektóre dziewczyny potrafią ćwiczyć w każdej pogodzie, nawet podczas huraganu, jednak... trzeba zachować zdrowy rozsądek ;)
- Sprzęt: nie wszystko będziesz w stanie zabrać ze sobą. Fitball, ciężarki, step itd. mogą być bardzo nieporęczne, zaś siłowni plenerowych nie ma aż tak wiele, jakby się chciało
- Lokalizacja: jeśli do najbliższego parku czy w miarę dużego skweru zieleni masz kilka kilometrów, i 3 przesiadki autobusu... Zastanów się, czy nie chcesz zmienić miejsca zamieszkania!
och, gdyby tak całą siłownie przenieść na dwór... :D
OdpowiedzUsuńJakoś nie wyobrażam sobie ćwiczeń w góach :)
OdpowiedzUsuń